Wychowanie pod żaglami...

Autor: 
Adam Jasser
Wychowanie pod żaglami, na statkach o wysokich masztach (tall ships)
 
Sztuką jak obcowanie ze statkami.
I ludzie, i statki żyją w niestałym żywiole,

podlegają subtelnym i potężnym wpływom.
I pragną, aby raczej zrozumieć ich zasługi
niż się poznać na błędach.
                        Joseph Conrad
 
Minęło ponad pięćdziesiąt lat od chwili, kiedy z inicjatywy brytyjskiej odbyły się pierwsze regaty i zlot żaglowców. Celem powstałej wówczas The Sail Training Association było ratowanie istniejących jeszcze “statków o wysokich masztach” [tall ships], aby oddać je w rece młodzieży jako szkoły charakteru i pracy w zespole, pozbawione barier językowych czy rasowych.
Od tego czasu udało się rzeczywiście uratować od zagłady wiele pozostałych jeszcze kadłubów żaglowców oraz zbudować wiele nowych. Największa liczba nowych żaglowców powstała w Polsce.
Od czasu powstania w 1980 roku barkentyny POGORIA, konstrukcji Zygmunta Chorenia, budowa statków o wysokich masztach stała się specjalnością polskich stoczni.
Morze nie tylko żywi i bogaci, ale stanowi korzystną granicę, wychowuje odważnych i przedsiębiorczych ludzi, hartuje i wzmacnia zdrowie. Właśnie, dlatego uczelnie morskie na całym świecie, a także rożne organizacje, troszczące się o właściwe wychowanie  młodzieży, budują lub pozyskują żaglowce dla swoich celów.
Praca pod żaglami na morzu kształci wolę, solidarność, poczucie równości, ćwiczy wytrwałość i cierpliwość, jest przeciwieństwem zaściankowości, a synonimem światowości, uczy realizmu w myśleniu i postępowaniu. Kształtuje przyzwyczajenia i odruchy pracy zespołowej oraz pomocy słabszym, wykształca i wzmacnia cechy przywódcze. Jest szkołą wychowania społecznego i obywatelskiego, głosi pochwałę życia nieułatwionego, pędzonego w trudzie własnych rąk, pośród żywiołu, który potrafi dostatecznie zahartować człowieka, aby odważnie stawiał czoło problemom i wyborom życia.
Umożliwienie młodzieży życia aktywnego i trudnego, w warunkach pozbawionych komfortu, mogącego wykształcić silny charakter lub skorygować jego niedostatki – jest przedmiotem troski wychowawców, pedagogów i socjologów w wielu krajach
Stanowi to jakby trzeci wymiar wychowania, w ramach, którego młody człowiek uczy się sztuki życia i harmonijnej pracy w zespole, a także dobrowolnego zaakceptowania dyscypliny, koniecznej, aby osiągać wspólne cele. W takim ujęciu pierwszym wymiarem jest formalna edukacja, a drugim wychowanie fizyczne i uprawianie sportu.Zazwyczaj bardzo krytyczna wobec autorytetów młodzież łatwo przyjmuje zasady i przywództwo autorytetu na statku żaglowym, ponieważ jedynie uporządkowana hierarchicznie załoga jest w stanie stawić czoło potędze żywiołu.
Dla wychowania pod żaglami jego angielscy inicjatorzy ukuli termin sail training, który, mimo że dotyczy żagli, niewiele ma wspólnego z uprawianiem żeglarstwa jako „jachtingu”. Tylko na żaglowcu, z jego liczną załogą, można uprzytomnić młodym ludziom zasady drabiny społecznej, na której szczycie znajduje sie kapitan, a każdy członek załogi, pracujący dla wspólnego pożytku, ma na niej swoje miejsce.
Praca na żaglowcu wymaga jedynie dobrej roboty – tu każda fuszerka zostaje natychmiast odkryta i wymaga pilnej naprawy. Owiane legendą tradycyjne zasady dyscypliny i barwne zwyczaje mają swoje logiczne uzasadnienia w konsekwencjach żeglugi, wynikają, bowiem z nieustannej troski o bezpieczeństwo ludzi i statku. Na zlecenie Sail Training International, Uniwersytet w Edynburgu przeprowadził w lecie 2007 badania ankietowe wśród jungów wielu narodowości, aby stwierdzić, jakie są walory i charakterystyka ich doświadczenia na żaglowcach. W badaniach tych uczestnicyly także młode załogi POGORII.
Cztery najważniejsze ustalenia tych badań, to, że uczestnicy pełnomorskich rejsow wykazywali potem polepszenie swego zaufania społecznego i zdolności wspólnej pracy w zespole. Najbardziej popularnym motywem uczestniczenia w rejsach, było oczekiwanie przygody, zawarcie nowych przyjaźni, odwiedzenie nieznanych miejsc i przezwyciężenie leku wysokości, przez pracę na rejach i masztach.
Te pozytywne wartości doznane w czasie rejsow, nie są zależne od wielkości żaglowca, lub rodzaju jego takielunku. Ogromne i pozytywne znaczenie dla wyrabiania pozytywnych cech osobowości, ma odpowiedni program szkolenia wdrażany przez różnych operatorow żaglowców i mniejszych jednostek.
Bardzo liczne dziś imprezy, na które zapraszają porty całego świata, oraz odbywające każdego lata w innym akwenie regaty żaglowców umożliwiają młodzieży poznanie swoich rówieśników z innych krajów. W ten sposób realizują się szlachetne marzenia Sail Training Association o krzewieniu przyjaźni bez barier.
Miliony ludzi, jakie gromadzą sie w portach i na nabrzeżach, by obserwować żaglowce, te uskrzydlone relikty dawnych wieków, obsługiwane przez młodzież, potwierdzają słuszność tych założeń.
Osobna działalnością sa tzw. Szkoły pod Żaglami, które działają w wielu krajach na różnych kontynentach. Wykorzystują one statki żaglowe do normalnych zajęć szkolnych, lub toku studiów na poziomie wyższym, łącząc je z wychowaniem morskim.
W Polsce istnieje bardzo interesujący, taki właśnie program pod nazwa Edukacja pod Żaglami (www.epz.pl), który przygotowuje już swój XVIII - miesięczny rejs z młodzieżą gimnazjalna na żaglowcu POGORIA.

 
Opublikowano: 
środa, 5. Styczeń 2011 - 1:00