Wasze relacje z rejsów...

 

Krzysztof Jamrozik

Pogorią do kraju...

Bywają takie chwile w życiu człowieka – żeglarza – marynarza, że musi podjąć szybką decyzję w obliczu zastanej trudnej sytuacji...

Plan rejsu prawie zrealizowany: zaplanowane wejście do Loano, wymiana załogi, wszystko z planem. I nagle telefon, który zmienia wszystko...

Sytuacja zagrożenia wirusem dociera również do nas, na pokład Pogorii. To, co nierealne, staje się faktem.

2020-04-04
OTO Garczyn

Kościerzyna - Serce Kaszub

Ten, kto śpiewa, że nie ma fal, nie widział chyba Morza Śródziemnego 17 listopada. Miernik prędkości wiatru wskazywał 8 w skali Beauforta. Wśród tego sztormu, w przeciwdeszczowych kostiumach czuliśmy się co najmniej jak avengersi, a "Pogoria" była niczym samochód Jamesa Bonda. W nocy z 18-19 listopada na horyzoncie ujrzeliśmy ...

 

2019-11-23
Artur Pierzyński

Dlaczego na Pogorię ?

Kiedy w pewien październikowy weekend koła pogo-busu, z wesołą (póki co) ekipą z warszawskiego liceum Kopernika na pokładzie, toczyły się w kierunku Loano, a za jego oknami mżyła i szarzała jesień, w Heniu obudziła się dociekliwa natura badacza.

 

2019-10-26
Agata Łuczyńska

Północna przygoda z Pogorią

Wielkie odliczanie rozpoczęło się już pół roku temu, kiedy dowiedziałam się o możliwości udziału w The Tall Ships Races 2011 na Pogorii.

Oferta była o tyle atrakcyjna, że jako jedna z 22 studentów Uniwersytetu Warszawskiego i Politechniki Warszawskiej znalazłam się w grupie żeglarzy reprezentujących te uczelnie, co wiązało się ze znacznym wsparciem finansowym. Rejs stanowił kolejną już edycję 'Fizyki pod żaglami', w ramach której studenci przeprowadzali pokazy fizyczne w odwiedzonych portach.

2011-09-18
Maciej Fidecki

Dla takich chwil warto żyć...

Przy kei stoi nasz „morski dom” – Pogoria. Z grupki wyłaniają się fotoreporterzy, którzy w iście wschodnim stylu strzelają aparatem. To „nowicjusze” – pierwszy raz na łajbie...

Wchodzę na pokład, lekkim ruchem ręki muskam trap, klasę, dotykam grotmasztu. Witaj ponownie...Łza kręci się w oku.

2011-03-28
Waldemar Waszczyk

Sails on Arctic 2010

Wróciłem z kolejnej wyprawy. Na pytanie: Jak było w rejsie? – Odpowiadam; - „miałem wspaniałą załogę”. I dodaję, „byłem na Szpitsbergenie”. Chwila milczenia, brak dalszych pytań. I pada zaskakujące mnie stwierdzenie:, „po co tam płynąć, przecież tam jest zimno, nie lepiej na Chorwację?” ……

2010-09-21