Wasze relacje z rejsów...

 

Agata Łuczyńska

Północna przygoda z Pogorią

Wielkie odliczanie rozpoczęło się już pół roku temu, kiedy dowiedziałam się o możliwości udziału w The Tall Ships Races 2011 na Pogorii.

Oferta była o tyle atrakcyjna, że jako jedna z 22 studentów Uniwersytetu Warszawskiego i Politechniki Warszawskiej znalazłam się w grupie żeglarzy reprezentujących te uczelnie, co wiązało się ze znacznym wsparciem finansowym. Rejs stanowił kolejną już edycję 'Fizyki pod żaglami', w ramach której studenci przeprowadzali pokazy fizyczne w odwiedzonych portach.

2011-09-18
Maciej Fidecki

Dla takich chwil warto żyć...

Przy kei stoi nasz „morski dom” – Pogoria. Z grupki wyłaniają się fotoreporterzy, którzy w iście wschodnim stylu strzelają aparatem. To „nowicjusze” – pierwszy raz na łajbie...

Wchodzę na pokład, lekkim ruchem ręki muskam trap, klasę, dotykam grotmasztu. Witaj ponownie...Łza kręci się w oku.

2011-03-28
Waldemar Waszczyk

Sails on Arctic 2010

Wróciłem z kolejnej wyprawy. Na pytanie: Jak było w rejsie? – Odpowiadam; - „miałem wspaniałą załogę”. I dodaję, „byłem na Szpitsbergenie”. Chwila milczenia, brak dalszych pytań. I pada zaskakujące mnie stwierdzenie:, „po co tam płynąć, przecież tam jest zimno, nie lepiej na Chorwację?” ……

2010-09-21
Piotr Radwański

Czas „wybić szklanki” jak za dawnych lat...

Mimo, że przygoda z „Pogorią” trwała zaledwie sześć dni, mieliśmy przyjemność doznać kawałka prawdziwego żeglarstwa, spowodowanego wiatrem na granicy sztormu – 6ºB, natomiast w szkwałach do 7ºB wiało przez kilkadziesiąt godzin. Oczywiście nie dla wszystkich okazało się to aż tak przyjemnym doświadczeniem. Dość powiedzieć, iż Neptun przez dwa dni nie narzekał na brak pożywienia.

2010-01-30
Waldemar Waszczyk

Chrzest morski - Pogoria 2008

Z przekazu Korsarzy, którzy odeszli na wieczną wachtę morską wiemy, że gdzieś tam w głębinach jest dwór Neptuna, boga wód, chmur i deszczu. Neptunowi umilają panowanie opiekunki żeglarzy Nereidy – nimfy morskie uosabiające uroki morza. W otoczeniu syren, koni morskich i węży morskich władzę sprawuje piękna Salacja, żona Neptuna.

2008-10-15
Marta Ziętek

Z dziennika pokładowego Marty Z.

Dzisiejszy dzień miał nas płynnie przenieść ze świata zwiedzania stolicy Portugalii w świat zaokrętowania na Pogorii. Proces rozpoczął się wczesnym popołudniem, a definitywnie miał się zakończyć punkt 14:00. Po drodze wystąpiły jednak nieprzewidziane okoliczności, bo okazało się, że Pogoria nie wpłynęła do portu w Lizbonie, a zamiast tego utknęła w odległym o ponad 200 km Aveiro, do którego trzeba się było dotarabanić autokarem. Zbiórka o 14:00stej miała się odbyć na lotnisku, skąd ów autokar odjeżdżał.

2008-10-04